Czerwona pomadka na każdą kieszeń // maybelline, dior, estee lauder, kobo

Czerwona pomadka na każdą kieszeń // maybelline, dior, estee lauder, kobo

Czerwona pomadka to must have w każdej kosmetyczce. Nie od dziś wiadomo, że czerwone usta nadają charakteru i wyrazistości, a nawet najprostszy makijaż wygląda jak milion dolarów. Mimo, iż jest to produkt obowiązkowy to nie trzeba na niego wydawać fortuny. Dlaczego? A no dlatego, że nie każda z nas nosi czerwone usta na codzień, a wśród drogeryjnych półek znajdziemy całkiem fajne szminki /zarówno te matowe jak i błyszczące/, które umilą nam makijaż na wyjścia i nie zrujnują budżetu.

img_2370

Obecnie na rynku mamy całą gamę produktów do ust, lubicie matowe wykończenie, a może satynowe? Jesteście fankami mega błysku? Każda z nas znajdzie coś dla siebie bo czerwone pomadki znajdziemy zarówno w formie klasycznego sztyftu jak i również w wersji płynnej z aplikatorem. Każda marka ma w swojej ofercie klasyczną czerwoną pomadkę więc zarówno posiadaczki większego budżetu jak i te z mniejszym na pewno zdołają wybrać odcień idealny dla siebie. Wiadomo nie każda z nas chce /lub może/ przeznaczyć większa sumę pieniędzy na kosmetyki jednak z własnego doświadczenia wiem, że na każdą rzecz można odłożyć. 

Dzisiaj chcę Wam przedstawić 5 czerwonych pomadek z różnej półki cenowej, które są godne uwagi. Wszystkie utrzymane są w podobnej tonacji tj. klasycznej jasnej czerwieni. Najtańszą propozycją pochodzi z KOBO /15,99 zł/ i jest to nowy kolor Rare Red z ich matowej kolekcji. Pomadka bardzo dobrze utrzymuje się na ustach, jest niesamowicie napigmentowana. Niestety przez swoją dosyć ciężką i suchą konsystencję lubi wysuszyć usta, więc po całym dniu balsam jest wskazany. Następną w kolejności jest płynna pomadka MAYBELLINE Vivid Matte /28 zł/ w kolorze Rebel Red. Dzięki swojej płynnej formule i wygodnemu aplikatorowi pomadka bardzo dobrze się nakłada. Nie potrzebuję konturówki by dobrze wyrysować kontur ust. Nie zgodzę się jednak z nazwą producenta, ponieważ wykończenie nie jest do końca matowe. Owszem po odciśnięciu nadmiaru pomadka staje się matowa jednak ściągamy wtedy dużą ilość produktu. Trwałość jest równie dobra jak u poprzedniczki. Kolejną a zarazem pośrednią pomadką jest Russian Red z MAC /86 zł/. Jest to produkt na tyle kultowy, że nie trzeba o niej chyba zbyt dużo pisać. Piękna, klasyczna czerwień, która utrzymuje się jak marzenie. Więcej o niej możecie przeczytać w ostatnim poście A Piece of Ally. Przedostatnią pomadką /jeżeli chodzi o wysokość ceny/ jest Pure Color Envy ESTEE LAUDER  /139 zł/ w odcieniu Lethal Red. Powiem tak, jeśli macie zamiar wydać więcej pieniędzy na droższą czerwoną pomadkę, która zapewni Wam duży komfort noszenia i nienaganny wygląd ust przez min. 6 godzin to ta będzie najlepsza. Po aplikacji delikatnie zastyga, dzięki czemu nie straszne jej jedzenie ani picie. Ogólnie polecam tą serię bo jest świetna i na pewno się na niej nie zawiedziecie. Najdroższą czerwoną pomadkom w mojej kolekcji jest nowość DIOR /165 zł/ Rouge Dior 999 Matte. Cóż mogę o niej powiedzieć? W sumie to nie za wiele bo miałam ją na ustach tylko raz ale ten pierwszy raz był udany. Polubiłam ją za to, że ma lekką formułę, przyzwoicie się utrzymuje i nie wylewa się poza kontur ust. 

img_2374

img_2379

img_2387

img_2394

Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć płynną pomadkę Maybelline. 

img_2354

img_2362

Na zakończenie powiem jeszcze, że wszystkie pomadki kupiłam w promocji, i to, że wydałam na nie taką a nie inną sumę nie oznacza, że i Wy musicie je kupić. Tak jak wspomniałam, każdy ma inne upodobania i dlatego jest tyle marek kosmetycznych w najróżniejszym przedziale cenowym. Dla chętnych zostawiam link do wpisu gdzie porównuję dwie czerwone pomadki od Catrice.

A jeśli np. ta z Maybelline przypadła Wam do gustu to obecnie kupicie ją -40% w Naturze a od 30.09 na wielkiej Rossmannowej przecenie -49%. 

Napiszcie mi jaka jest Wasza ulubiona czerwona pomadka. Przypominam, że widzimy się również jutro w 5 dniu wyzwania #loveyourlipsweek!

Zajrzyjcie koniecznie do dziewczyn:

Agnieszka – aGwer 
Justyna – Okiem Justyny
Justyna – Hushaaabye
Olga – Apieceofally
Paulina – PaulinaBlog
Klaudyna – Ekstrawagancka
Ala – Ala Ma Kota

Mogą Ci się również spodobać

  • Vivid Matte już nie raz mnie kusił aby go obadać, ale ciągle się wtrzymuje, chyba jednak warto mu dać szansę 🙂

  • Mam tyle czerwonych szminek, że trudno mi wskazać jedną ulubioną… Ale chyba JLo z serii L’Oreala Pure Reds 😉

  • Propozycja MAC podoba mi się najbardziej 😛 Chociaż czerwień z Maybelline też jest fajna, to niestety dla mnie jest sporym rozczarowaniem 🙁

  • Wciąż szukam idealnej czerwieni. Lubię REV Bourjois w kolorze 01, a ostanio kupiłam zamiennik Rubywoo z Maybelline – Siren in Scarlett.

  • Dla mnie maczek wygrywa całe to starcie 😊

  • Pink Lipstick

    Mac jest piękna, ale ta z Maybelline też mi się bardzo podoba 🙂

  • MAC ma piękny odcień – nie będę ukrywać 🙂 Sama w czerwieniach nie czuję się zbyt dobrze – zdecydowanie wolę fuksje i intensywne róże. Mam nadzieję, że kiedyś się do tego koloru przekonam, bo na ustach wygląda świetnie! 🙂

  • u mnie dziś też czerwień 🙂 coraz częściej nosze ją na co dzień

  • Estee Lauder zaciekawiłaś mnie najbardziej! 🙂

  • nie spodziewałam się, że to mayballin przykuje moją uwagę, a tu proszę – najładniejszy, chyba dlatego że najbardziej intensywny 😉 pr

  • Moja ulubiona i jedyna czerwona pomadka to bez dwóch zdań Russian Red. Odkąd ją mam nawet nie spoglądam w kierunku innych czerwieni 🙂