CATRICE // longlasting BROWdefiner

CATRICE // longlasting BROWdefiner
Nie wiem jak dla Was ale dla mnie brwi to podstawa makijażu. Mam to szczęście, że natura obdarzyła mnie naturalnie gęstymi i grubymi brwiami i tak naprawdę nie muszę się przy nich aż tak bardzo napracować. Do tej pory podkreślałam je głównie cieniem albo pomadą, jednak od tygodnia zakochałam się w pisaku LONGLASTING BROWdefiner od CATRICE i muszę przyznać, że efekt jest WOW, zresztą same zobaczycie.

Innowacyjny trwały flamaster do brwi z unikalną płynną formułą zapewnia naturalny kolor i podkreślenie brwi. Możesz widocznie pogrubić brwi i wyrównać wszelkie niedoskonałości dzięki niezwykle cienkiemu aplikatorowi. Unikalna formuła zapewnia trwałość bez smug.

Cena: ok. 15 zł

 

Pisak Catrice jest obecnie moim numerem jeden jeśli chodzi o podkreślanie brwi. Sięgam po niego codziennie a cały proces wypełniania zajmuje mi dosłownie minutę. Brwi wyglądają naturalnie, nie ścierają się, nie rozmazują podczas dnia. Kolor utrzymuje się cały dzień a podczas demakijażu trzeba go trochę mocniej potrzeć jeżeli chcemy aby wszystko nam się dobrze domyło (polecam zmywać go olejkiem – schodzi najszybciej i jest najdelikatniejszy dla naszej skóry). Z tak pomalowanymi brwiami możemy bez obaw ćwiczyć czy chodzić po deszczu bo nie ma mowy o tym, że produkt spłynie albo zaniknie.
Końcówka jest ostra i precyzyjna, idealnie maluje się nią kreski imitujące włoski oraz wypełnia całe brwi. Dzięki temu, że nie jest to gąbka, produkt nie wysycha tak szybko i na pewno starczy nam na długo.

 

 

 

Kolor 020 flASHy brows jest najjaśniejszy z całej gamy (dostępne są 3 odcienie). Na początku myślałam, że będzie dla mnie zdecydowanie za jasny (zmyliły mnie swatche na ręce – na skórze wygląda o wiele jaśniej niż zmieszany z brwiami) i że nie będzie widoczny na brwiach. Na szczęście okazał się być dopasowany idealnie.

 

 

Po lewej brew bez niczego, po prawej podkreślona pisakiem Catrice

 

 

Efekt w pełnym makijażu

 

Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam za trwałość, łatwość aplikacji no i niską cenę. Jeśli chcecie aby wasze brwi wyglądały naturalnie i schludnie a przy tym nie macie rano za dużo czasu to jak najbardziej polecam!

Mogą Ci się również spodobać

  • Pięęęknie się prezentuje! 🙂 Na pewno przetestuję, o ile trafię z kolorem.

    • Ten najjaśniejszy powinien pasować każdemu 🙂

  • Mam nauczke po pomadzie z inglota ze trzeba zawsze brac jasniejszy odcieb do brwi 😉 a mnie interesuje jak sie spraedza ten roz, ktory załapał sie na zdjecia. Juz kilka razy ogladałam go w drogerii ale jakoś jeszcze sie nie zdecydowalam 😉

    • Ja miałam nauczkę po kredce z Catrice, kupiłam kolor zdecydowanie za ciemny i później leżała w szufladzie. Pomadę z Inglota kupiłam w najjaśniejszym kolorze i jest ok 🙂

  • Anonimowy

    super efekt 🙂
    wgl strasznie przypominasz mi aktorkę Paulinę Chruściel :>

    czy planujesz jakiś post o pielęgnacji cery jesienią ?chętnie bym poczytała :>

    • Miło mi to słyszeć – Paulina jest bardzo ładną kobietą 🙂

      Postu takiego nie planowałam bo w sumie moja pielęgnacja jest minimalna, ale zawsze mogę o niej napisać 🙂

    • Anonimowy

      byłoby super 🙂 napisz czego używasz, albo tutaj albo jakiś osobny post 🙂

    • Anonimowy

      też chętnie się dowiem 🙂

    • A więc rano i wieczorem myję twarz żelem Clinique Liquid Facial Soap (co drugi dzień używam szczoteczki Clarisonic) i złuszczam płynem Clinique Clarifying Lotion 2, pod oczy Kiehl's Creamy Eye Treatment with Avocado. Na dzień używam wygładzającego kremu Yves Rocher do cery mieszanej a na noc serum Bobbi Brown Intensive Skin Supplement oraz kremu L'occitane z 25% masłem shea 🙂

    • Anonimowy

      a jakiś peeling czy maska? używasz?

    • peelingu nie używam, wystarczy mi złuszczanie szczoteczką i płynem z Clinique. Jeśli chodzi o maski to mam tylko dwie i używam wtedy gdy skóra tego potrzebuję – pierwsza to błotna maska oczyszczająca z Sephory a druga to nawilżająca maska z czekoladą z Organique 🙂

    • Anonimowy

      dziękuję bardzo za odpowiedź 🙂
      zazdroszczę cery tak wgl – idealna …
      ja niestety męczę się z zaskórnikami w tym zamkniętymi czyli z tzw kaszką widoczną "pod światło"… już nie wiem jak sobie radzić 🙁

    • A próbowałaś Acne Derm? Mnie pomógł właśnie na tą okropną kaszkę 🙂

    • Anonimowy

      mam Skinoren i mam wrażenie że jak stosuje to wyskakuje tego więcej, też miałaś jakieś pogorszenie podczas stosowania?
      kurczę już nie wiem w czym tkwi problem, czy w podkładzie który używam (Vichy dermablend – może za cięzki), czy może w tym że nie stosuje w sumie żadnego złuszczania – bo nie używam ani szczoteczki tak jak Ty to robisz no i z peelingami też jestem na bakier :>

      a jako ciekawostkę napisze że dermatolog u którego byłam z tym problemem przepisał mi… Izotek :>

    • Tak miałam pogorszenie cery po ok. 2 tygodniach stosowania, jednak wiedziałam, że tak będzie i stosowałam dalej. Pierwsze efekty zauważyłam po ok. miesiącu więc nie ma się co poddawać:) Jeśli chodzi o podkład to Dermablend jest bardzo ciężki, ja osobiście kiedyś stosowałam go zamiast korektora, nigdy na całą twarz.

      Co do dermatologa to podziwiam wybór leku… Mój brat właśnie kończy kurację Izotekiem tylko, że on miał ogromy problem z trądzikiem i żaden inny lek czy maść na niego nie działały.

    • Anonimowy

      mam rozumieć że nie zdecydowałabyś się na kurację mając problem taki jak mój? jak brat przetrwał kuracje? były jakieś skutki uboczne jeśli można wiedzieć?

      kochana, myślisz, że moje problemy może potęgować stosowany podkład? jaki polecasz? chciałabym coś co chociaż trochę zakryłoby mój problem (ślady po wyciskaniu przede wszystkim) a jednocześnie nie zapychałoby porów?

      a skinoren stosuje już jakieś pół roku

    • Anonimowy

      a skinoren stosuje już jakieś pół roku i nadal mam wrażenie że co buzia się poprawi to zaraz znowu pojawia się kaszka…

    • No raczej nie, Izotek to jest już mocny kaliber stosowany przy naprawdę silnym trądziku. Kurację przechodził bardzo dobrze, jedynym skutkiem ubocznym była przesuszona skóra i suchość oczu.

      Jeśli chodzi o Dermablend to ja bym go nie używała na codzień, postaw na jakiś lżejszy podkład i jak coś to niedoskonałości zakryj punktowo korektorem. No i nie wyciskaj! Zawsze po wyciskaniu zostają większe ślady 🙂

  • bardzo ładnie się prezentuje, chyba przejdę się do sklepu i skuszę się na któryś odcień 🙂

  • Bardzo naturalny efekt, u mnie w drogerii ciągle są wybrane ;/

  • Świetny efekt !

  • Właśnie dziś użyłam go po raz pierwszy, posiadam odcień 030 i jestem zachwycona! Nie sądziłam, że ten pisak sprawdzi się tak dobrze! Choć z tego co widzę na Twoich zdjęciach następnym razem wypróbuję jednak Twój kolor, wygląda zdecydowanie bardziej naturalnie!

    • Ja chciałam ten środkowy odcień ale go nie było. W sumie to dobrze bo ten najjaśniejszy idealnie mi pasuje 🙂

  • Świetnie wygląda. Muszę się za nim rozejrzeć; )

  • Ja mam brwi naturalnie bardzo ciemne, geste i niesforne, wiec stawiam na regulacje i używam transparentnego żelu, żeby je zdyscyplinował.

  • Bardzo lubię takie naturalne brwi! Pięknie!

  • Chętnie bym wypróbowała, nie miałam jeszcze czegoś podobnego 😀

  • Są świetne te pisaki, tylko strasznie mnie wkurza że wszędzie wykupione 😉

  • Mam kredkę do brwi z Catrice, więc koniecznie muszę zakupić ten pisak. Wiem przynajmniej ,że nie zawiedzie, bo kredka spisuje się fajnie 🙂

  • Zaciekawił mnie ten produkt, więc muszę go poznać bliżej. A nie daje jakichś rudych tonów?

  • Muszę go jakoś dopaść, bo efekt mi się bardzo podoba 🙂 Niestety w mojej Naturze usunęli szafę Catrice ;/

  • Mam, tylko w ciemniejszym odcieniu i uwielbiam go 🙂