ISADORA // Twist-up MATTE lips

ISADORA // Twist-up MATTE lips
Nie wiem jak Wy ale ja bardzo lubię pomadki w kredce, a jeżeli są jeszcze matowe to już w ogóle na 99% będzie miłość. Z pomadkami marki IsaDora mam jednak tzw. love-hate relationship, wszystko zależy od koloru bo formuła w każdym przypadku jest bardzo dobra.

Delikatne, matowe i długotrwale nawilżone usta z satynowym wykończeniem. Produkt zapewnia komfort noszenia − nie pozostawiając grubej warstwy na ustach. Zawiera składniki ochronne i nawilżające: ekstrakt z papai i ekstrakt z kwiatu orchide

POSH PEACH, NAKED i CANDY STORE pochodzą z letniej kolekcji, jednak cały czas dostępne są w perfumerii Douglas i na stronach internetowych. Obecnie wyszło kilka nowych ciemnych kolorów dedykowanych na jesień i zimę. 

Pomadki zamknięte są w klasycznym opakowaniu, dobrze się wykręcają i nie zacinają. Końcówka jest dobrze wyprofilowana dzięki czemu łatwo się nią maluje, przy jaśniejszych kolorach nawet nie potrzebujemy lusterka. Formuła jest przyjemnie i kremowa, bardziej przypomina balsam niż matową pomadkę. Dzięki temu bardzo dobrze rozprowadzają się na ustach, nie podkreślają suchych skórek ani zmarszczek. 
Wykończenie jest satynowo-matowe. Mogę porównać je do matowych pomadek z Golden Rose. Pomadka nie wysusza ust, nie odbija się na zębach ani nie wychodzi poza kontur warg. Trwałość jest przyzwoita, nie jest to tint więc nie możemy liczyć na to, że szminka zabarwi nam wargi. Schodzi równomiernie. 

Od lewej NAKED, POSH PEACH i CANDY STORE

50 NAKED to bardzo ładny neutralny kolor. Pasuje do każdego makijażu zarówno dziennego jak i wieczorowego. Jest to mój ulubiony kolor z tej trójki i gości na moich ustach najczęściej 🙂
52 POSH PEACH to dla mnie kolor porażka. Wygląda na ustach jak kreda, nieestetycznie zbiera się w grudki, odcina od wewnętrznej strony warg i ogólnie jest brzydki. Czuje się w nim fatalnie i wyglądam jakbym była chora. Szkoda, bo na dłoni prezentuje się całkiem ładnie.
56 CANDY STORE to bardzo ładny i dziewczęcy róż, jest niesamowicie cukierkowy i słodki.  Na pewno nie spodoba się każdemu ale wierzę, że znajdzie grono wielbicielek. Ja czuje się w nim bardzo dobrze mimo iż na co dzień nie przepadam za tak cukierkowymi kolorami.

Jestem ciekawa czy znacie te pomadki i czy lubicie taką formę. Napiszcie mi koniecznie który kolor najbardziej przypadł Wam do gustu 🙂

Mogą Ci się również spodobać

  • Wszystkie są piękne <3

  • Ostatni cukierkowy róż jest taki uroczy! Lubię takie kredeczki, choć maty w tej formie widzę pierwszy raz 🙂

  • Numer 1 to mój faworyt 🙂

  • Różowy najładniejszy według mnie 😉

  • Chciałabym każdą <3

  • Wszystkie mi się podobają.

  • Mnie też najbardziej podoba się Naked 😉

  • coraz bardziej przekonuję się do matu na ustach, te twisty mam i bardzo lubię 🙂

    • Te pomadki mają akurat bardzo fajną formułę i przez to mat wygląda bardzo naturalnie 🙂

  • Matko jakie piękne <3 😀

  • Kolorek nr 56 candy store najpiękniejszy ♥

  • Posh peach i Candy store cudne 🙂

  • Jaki Ty masz ładny kształt ust 🙂 Jesli mam być totalnie szczera to najlepiej wyglądasz w jedynce , ale osobiscie sama najchetniej nosiłabym dwójkę 🙂 Mam te wersje pomadek od Golden Rose ale jestem z nich zadowolona 🙂

    • Też mi się jedyna najbardziej podoba, dwójka niestety jest dla mnie za jasna i wyglądam w niej jakbym była chora 🙁

  • NAKED podoba mi się najbardziej 🙂

  • Szminki mogłabym kupować w nieskończoność 😉

    • Mam dokładnie tak samo, aż boje się policzyć ile tego mam ??

  • prezentują się bosko!

  • Śliczne wykończenie 😉

    • Wykończenie jest idealne! Niby matowe a zarazem super komfortowe ❤️

  • 50 i 52 strasznie mi się podobają 🙂

  • Jestem zaskoczona numerkiem 52. Kolor śliczny ale efekt okropny. Mam jedną pomadkę z Avonu w podobnym kolorze i na ustach wygląda tak samo, okropność.

    • Zgadzam się, efekt mi się zupełnie nie podoba ;(

  • Dwa ostatnie mi się podobają:) zwłaszcza peach;) u mnie może by się lepiej sprawdził bo ja bladzioch:) ale póki co mam bana na takie cuda do ust;)

    • Jak chcesz to mogę Ci ją wysłać bo i tak u mnie będzie leżeć i się kurzyć 🙂

  • Nie do końca mnie przekonują akurat te, ale za to uważam, że cudowne są kredki z MAC – Patentpolish, chociaż one nie są matowe, tylko mają wykończenie bardziej jak pomadki Lustre, u mnie jest miłość, chociaż żadnej z nich jeszcze nie mam, ale ciągle łażę do MACa się nimi miziać :DDD Kiko też ma fajne kredeczki, tylko to również nie jest mat, a błyszczące wykończenie 🙂

    • Z tej serii Isadora kupiłam ostatnio czerwień i jest boska. Te odcienie też tak średnio do mnie przemawiają ale wykończenie i komfort noszenia jest na duży plus ?

  • Piękne kolorki, szczególnie pierwszy mi się podoba 🙂

  • mam Naked i uwielbiam! szkoda, ze jest taki mały wybór kolorow, z checia kupilabym kolejny, ale zadej wiecej mi sie nie podoba. Przydałby się jakis chłodny zgaszony róż lub cieply cielisty róz 🙂

    • Teraz dołożyli chyba 5 istnie jesiennych kolorów, znajdziesz wśród nich czerwienie, borda i śliwki 🙂

  • Z chęcią przygarnęłabym sobie takie pomadki 🙂

  • śliczne te kolory 😀
    http://body-hair-life.blogspot.com

  • Kolory są piękne! Jako pierwszą kredkową pomadkę miałam tę z Revlonu, ale niestety nie zdała u mnie egzaminu. Dopiero nie dawno zaopatrzyłam się w kredki Golden Rose i SIsley – każdą z posiadanych uwielbiam 🙂

    • Też się nie polubiłam z kredkami Revlon, ale te z GR są cudowne!

  • Nie słyszałam o nich, generalnie raczej nie znam oferty IsaDora. Mi ostatnio za to w oko wpadły pomadki Pupy, taka lepsza wersja Velvetów z Bourjois. Chodzą mi teraz po głowie, bo mają piękne odcienie 🙂

  • Super wpis, czekam na więcej. Kom za kom? Obs na obs?
    Zerknij na mój blog http://urodaizdrowiekobiet.blogspot.com/ pokazałam tam jak zdobyć darmowe kosmetyki, jeżeli jesteś aktywną blogerką.

  • Dla mnie te kolory są za bardzo cukierkowe.

    • Prawda? Na szczęście mają jeszcze piękna czerwień 🙂

  • Bardzo fajne kolory 😉

  • Lubię matowe pomadki, te prezentują się bardzo dobrze.