ANNY// Something Blue

ANNY// Something Blue
Długo szukałam idealnego błękitnego lakieru. Wszystkie jakie do tej pory kupowałam były zdecydowanie za ciemne a ja chciałam pastelowy błękit. Będąc ostatnio w Douglasie ujrzałam stoisko lakierów ANNY a wśród nich idealny rozbielony niebieski – dokładnie taki jak chciałam.

Nie znam tej marki za dobrze, więc jak na razie nie mogę Wam za dużo o niej napisać. Wkleję jednak opis od producenta:
Anny to synonim niezrównanej jakości w pielęgnacji i stylizacji paznokci. Marka ANNY to zupełnie unikatowy koncept, który odzwierciedla połączenie kolorów wybieranych przez gwiazdy świata filmu, czy ikony mody z kolorami królującymi na amerykańskich pokazach mody w Nowym Jorku, Los Angeles, czy Miami.
Pełna linia lakierów liczy aż 114 kolorów i jest regularnie aktualizowana w sezonowych kolekcjach wprowadzanych co 4-8 tygodni.
Lakiery Anny wyróżnia ich doskonała jakość. Już jedna warstwa lakieru pokrywa paznokcie gładką, równomierną powłoką. Kosmetyk jest przy tym łatwy do rozprowadzenia, w czym pomaga wyprofilowany pędzelek. Lakier odznacza się przy tym niezwykłą trwałością.
Dostępność stacjonarnie Douglas, douglas.pl i inne strony internetowe, cena 45 zł

Something Blue pochodzi z najnowszej kolekcji ślubnej Just Married (zawiera 5 kolorów i jeden top brokatowy). Wszystkie kolory są pastelowe i idealnie wpisują się w trendy wiosenno letnie. Something Blue to idealny błękit, nie za biały i nie za niebieski. Bardzo ładnie i schludnie wygląda na paznokciach. Pasuje do każdej stylizacji i karnacji. Jest subtelny i delikatny. 
Bardzo dobrze się go nakłada, kryje już po jednej warstwie (ja mam jednak nałożone dwie – zawsze tyle nakładam). Jeśli chodzi o utrzymywanie się to niestety nie jestem się w stanie wypowiedzieć bo mam paznokcie utwardzone akrylem i na nich wszystkie lakiery utrzymują się bardzo dobrze. Mogę jedynie napisać, że końcówki zaczęły mi się ścierać po około 4 dniach. 

Zdjęcia lakieru w słońcu

Zdjęcia lakieru w pomieszczeniu

Koniecznie napiszcie mi czy znacie lakiery ANNY i jak one u Was się utrzymują. Nie ukrywam, że kupiłam ten lakier tylko i wyłącznie ze względu na przepiękny kolor, który jest unikatowy i ciężki do znalezienia w tańszych markach. Na chwilę obecną jednak nie czuje potrzeby inwestowania tak dużych pieniędzy w lakiery do paznokci bo wszystkie jakie mam na akrylach utrzymują się bardzo dobrze (nieważne czy kosztuje 5 zł czy 45 zł) 🙂

Mogą Ci się również spodobać

  • Piękny! Aczkolwiek mi bardzo przypomina Essie Borrowed & Blue 🙂 Ja bardzo przekonałam się do lakierów ANNY zaledwie tydzień temu i chcę więcej! 🙂

    • Tego Essiaka nie mam akurat 🙂 Ja obecnie mam już chyba wszystkie kolory które chciałam lakierów 🙂

  • mam jeden piasek i bardzo go lubię 🙂
    nie wykluczam poszerzenia mojej kolekcji lakierów ANNY

  • Ale ładny kolor ;))

  • Ładny kolor – obczaj sobie jednak, jak fajnie wygląda najnowsza kolekcja inspirowana nowojorskimi blogerkami modowymi;).

  • Ale śliczny!

  • Bardzo ładnie wygląda na paznokciach 🙂

  • Piękny kolor 🙂 nie znam lakierów Anny ale słyszałam wiele dobrego 🙂

    • Widzisz, a ja o nich w ogóle nic nie słyszałam 🙂

  • Śliczny jest 🙂

  • Nie znam lakierów tej firmy, ale kolor mam podobny z Essie-Borrowed and Blue:)

  • Szczerze przyznam, że nie przepadam za ich lakierami ;/ choć kolory mają ładne.

  • piekny kolor, ale ksztalt Twoich paznokci to jest marzenie.

  • podoba mi się Twój blog, jest elegancki i estetyczny 😉 bardzo fajne zdjęcia 😉
    co do lakieru, to posiada on przyjemny dla oka odcień

  • Faktycznie odcień jest przepiękny! Z tej serii mam kolor Endless Love, w którym jest absolutnie zakochana 🙂 Lakiery ANNY u mnie trzymają się wyjątkowo długo przez co inwestycja 45 zł nie wydaje mi się aż tak straszna 😉

  • piękne paznokcie, marzę o takich ale jeszcze długa droga przede mną 🙂

  • Śliczny odcień 🙂 Ja osobiście staram się nie wydawać na lakiery dużych kwot, preferuję np. lakiery marki Golden Rose, które najczęściej są po kilka zł 🙂