ARTDECO // Here Comes The Sun collection

ARTDECO // Here Comes The Sun collection
Okres letni to idealny czas dla firm kosmetycznych do wypuszczenia limitowanych edycji. Nie ukrywam, że to właśnie letnie limitki (no i świąteczne)  najbardziej trafiają do mnie. Większość firm inspiruje się morzem, plażą i błogim lenistwem. Tak też jet w przypadku najnowszej kolekcji Here Comes The Sun.

Kosmetyki ARTDECO dostaniecie w douglasie jak i na douglas.pl (ja kupiłam je na stronie internetowej). Są to moje pierwsze produkty tej marki i jak na razie jestem z nich bardzo zadowolona:) Kolekcja Here Comes The Sun zachwyciła mnie pięknymi ciepłymi odcieniami no i nie powiem jak sroka poleciałam na złote opakowanie:) Limitka zawiera dwa brązery, róż, cztery cienie, dwa błyszczyki, trzy lakiery, kajal i fluid rozświetlający. 
Ja zdecydowałam się na cień w przepięknym brązowo złotym kolorze 21 Sand Beach, na brązer 02 Beach Walk i błyszczyk 05 Glossy Sunset.

Wszystkie produkty z kolekcji Here Comes The Sun zawierają drobinki i sa połyskujące więc jeśli wolicie maty to ta kolekcja nie jest dla was. 
Cień Sand Beach to idealne połączenie brązu złota i koloru taupe. Przepięknie prezentuje się na powiece (niestety nie byłam w stanie go uchwycić za co przepraszam, nie wiem czemu ale zdjęcie cieni w ogóle mi nie wychodzą). Można go stosować solo, w załamanie jak i do akcentowania zewnętrznego kącika. Ja najczęściej używam go solo, daje wtedy piękny efekt lekkiego smokey eye. 

Błyszczyk mimo iż w opakowaniu wygląda dosyć intensywnie i można przestraszyć się złotego pyłku to jednak na ustach daje niesamowicie subtelny i świeży efekt. Złoty pyłek pięknie rozświetla usta i odbija światło. 
Brązer Beach Walk jest stosunkowo jasny. Zawiera złote drobinki które są drobno zmielone. Na twarzy wygląda bardzo subtelnie, nie można z nim przesadzić. Przepięknie ociepla twarz i nadaje jej kolorytu. Obecnie jest to mój ulubiony produkt do lekkiego konturowania.

Poniżej możecie zobaczyć wszystkie kosmetyki w akcji. Tak jak pisałam wcześniej, nie udało mi się jedynie uchwycić cienia na powiekach, aparat strasznie zjadł kolor i wydaje się jakbym nic na nich nie miała:(

Kosmetyki ARTDECO jak na razie mnie pozytywnie zaskoczyły i na pewno jeszcze u mnie zagoszczą. Jestem ciekawa czy ta kolekcja również i Was zachwyciła:)

Mogą Ci się również spodobać