MAC // ULTIMATE Marque & LIGHTNESS OF BEINF Natural Vigor, Boundless Energy

MAC // ULTIMATE Marque & LIGHTNESS OF BEINF Natural Vigor, Boundless Energy
W dzisiejszym poście chciałabym zaprezentować Wam kilka nowości MAC. Jak wiadomo wiosna to okres w którym producenci zasypują nas nowymi kolekcjami, MAC jest taką firmą w której niezależnie od pory roku ilość limitowanek jest ogromna i czasami sama się w nich gubię. Dzisiaj na tapetę weźmiemy LIGHTNESS OF BEING oraz ULTIMATE (niebawem pokażę Wam równie kilka perełek z Chanel oraz cudeńka Diora które udało mi się dorwać na wyprzedaży w Douglasie).

LIGHTNESS OF BEING 

„Otwórz się na nową lekkość bytu dzięki niezależnej kolekcji niczym nieskrępowanych, poetyckich cieni zainspirowanych tajemniczymi wymysłami wyobraźni. Uwolnij się od ciemnych odcieni i odkryj takie kolory jak perłowy mrożona lawenda, perłowy szampan i jasna mięta. Podaruj sobie eleganckie migotanie naszych nowych mineralnych kolorów na powiekach i policzkach. Kolekcja zawiera jasne róże, delikatne pastele i prawie niewidoczne odcienie złota — perfekcyjne uzupełnienie lekko różowych odcieni dla ust – błyszczki rozświetlają wargi subtelną elegancją. Staniesz się wolna dzięki paznokciom w odcieniach spokojnego beżu i lawendy. Witaj w świecie ekspresyjnych kolorów odzwierciedlających nowoczesnego ducha.”

Z tej kolekcji w moje ręce wpadł mineralny cień do powiek o przepięknym kolorze szampana z odrobiną brzoskwini Natural Vigor. Cienie tak jak i rozświetlacz mają bardzo ładne tłoczenie. Niestety pod koniec tamtego roku zostały zmienione opakowania produktów mineralnych i mnie osobiście się nie podobają. Produkt jest bardzo dobrze napigmentowany, niestety trochę się pyli i najlepiej nakłada się go palcem. 

ULTIMATE

„Jako uosobienie współczesnego luksusu, M∙A∙C Ultimate łączy dziesięć nowych, najmodniejszych kolorów do ust z pełną przepychu formułą Mystery Powder. Żywa paleta szykownych odcieni pomadek Ultimate Lipstick zawiera i wykwintną fuksję i jasny, zachwycający pomarańcz. Z kolei puder Sheer Mystery Powder wygładza i rozświetla skórę, przy czym robi to w prawie niewidoczny sposób. Doskonałe, nowoczesne, geometryczne i wyjątkowe opakowanie wprowadza eleganckie chromowane wykończenie w dwóch, kultowych, kolekcjonerskich wzorach. To najbardziej wyrafinowane akcesoria tego sezonu.”

Pomadka zapakowana jest w dosyć specyficzne opakowanie, które jak dla mnie jest trochę kosmiczne. Mamy do wyboru 10 odcieni od nude do mocnych czerwieni. Ja otrzymałam odcień Marque który jest brązem z domieszką różu. Niestety nie jest to do końca mój kolor i nie czuję się w nim za dobrze ale do mocnego oka może prezentować się bardzo ładnie. Pomadka bardzo dobrze się rozprowadza na ustach, jest satynowa a wykończenie delikatnie błyszczące. Nie podkreśla suchych skórek i nie wchodzi w załamania. 

Drugim produktem z kolekcji Lightness of Being jest mineralny błyszczyk do ust. Boundless Energy to fioletowy róż. Niech Was nie zrazi kolor produktu w opakowaniach, ponieważ prawie wszystkie kolory są bezbarwne z jedynie delikatnym kolorem. Produkt bardzo ładnie błyszczy się na ustach, tafla jest mocna i wyraźna. Formuła błyszczyku jest gęsta przez co delikatnie nawilża usta. Produkt niesamowicie przypadł mi do gustu i od kilku dni jest stałym bywalcem w mojej torebce:)

I jak Wam się podobają powyższe produkty? Ja jestem zachwycona cieniem do powiek który w 100% wpisuje się w moje upodobania. Wszystkie kosmetyki z limitowanych kolekcji możecie znaleźć na www.maccosmetics.pl. 

Mogą Ci się również spodobać