Nowości // MAC, YVES ROCHER, BOBBI BROWN, YSL, CHANEL

Nowości // MAC, YVES ROCHER, BOBBI BROWN, YSL, CHANEL
Przed wczoraj opublikowałam na instagramie zdjęcie zakupów. Kilka z Was chciał zobaczyć zawartość siatek więc postanowiłam zebrać wszystkie nowości z ostatnich 2 miesięcy do przysłowiowej kupy i co nieco o nich napisać. Promocje styczniowe w douglasie zaspokoiły moje prawie wszystkie zachcianki kosmetyczne i jak na razie nie planuję żadnych zakupów. Jeśli więc jesteście ciekawe co takiego udało mi się ostatnio kupić to zapraszam poniżej 🙂

Yves Rocher to moje małe odkrycie grudnia. Nie wiem dlaczego tak długo nie zwracałam uwagi na te kosmetyki ale obecnie jestem nimi zauroczona. Zamówienie złożyłam na stronie internetowej i nie żałuję, ponieważ dostałam niesamowite prezenty. Po zachwytach nad serum zwężającym pory postanowiłam przetestować serię Elixir 7.9 która ma za zadanie rozświetlić, usunąć oznaki zmęczenia oraz sprawić, że nasza skóra będzie wyglądała młodziej i zdrowiej. Zdecydowałam się na krem na noc, serum oraz krem pod oczy. Jako gratis dostałam 50 ml zapach So Elixir który pachnie niesamowicie zmysłowo i kobieco – trafia w 100% w mój gust oraz krem na dzień również z serii Elixir 7.9 (jak na razie czeka w kolejce). Wszystkie kosmetyki kupiłam z 40% i 60% zniżką.
Do MAC miałam dwa podejścia. Pierwsze na początku grudnia gdy wyszła świąteczna limitowana kolekcja Heirloom Mix Collection a drugie przed wczoraj. Świąteczna limitka zachwyciła mnie cudownymi kolorami i przepięknymi opakowaniami. Do standardowych czarnych pudełeczek dodali błyszczące drobinki a jak coś się świeci lub ma drobinki to jestem kupiona. Zdecydowałam się na dwa mineralne róże, Sweet Sentiment (intensywny róż) i Modest Blush (jasna brzoskwinia z dodatkiem różu)i pomadkę Rebel.
Drugie podejście zaliczyłam w poniedziałek. Posiadałam już 4 cienie MAC ale postanowiłam skompletować większą paletę. Zdecydowałam się na kasetkę na 15 cieni i na 6 nowych neutralnych odcieni. Cienie MAC wszyscy zachwalają i faktycznie u mnie na powiekach trzymają się najlepiej tj. cały dzień bez bazy. Odcienie od góry od lewej to: Orb, Wedge, Shroom, Patina, All That Glitters, Sable.
Obecnie moja paletka prezentuje się tak jak na poniższym zdjęciu. Cztery cienie które już wcześniej miałam to: Naked Lunch, Jest, Retrospeck i Satin Taupe. Jeśli znacie jeszcze jakieś neutralne cienie warte polecenia z MAC to piszcie w komentarzach:)
Przyszedł czas na chyba najbardziej udane zakupy w Douglasie. Kika kosmetyków zamówiłam on line a kilka kupiłam stacjonarnie. Pod koniec grudnia Douglas zorganizował rabat 30% na wszystkie produkty do ust i lakiery do paznokci co więcej zniżka po raz pierwszy obejmowała kosmetyki Bobbi Brown i MAC (pomadki MAC wysprzedały się wszystkie już chyba po kilku dniach). 
Przez internet zamówiłam idealną neutralną pomadkę w której po raz pierwszy nie wyglądam koszmarnie. Jest to MAC w odcieniu Faux, chciałam Brave ale niestety kolor był niedostępny. Dorwałam również lakier z limitowanej kolekcji Diora w kolorze Diorette oraz błyszczyk YSL który idealnie pasuje do pomadki.
Kończy mi się już tusz do rzęs z Clarins (który nota bene jest beznadziejny, recenzja pojawi się niebawem) więc postanowiłam kupić polecaną przez wszystkich maskarę Dior Iconic Overcurl (która jak się okazało również była na promocji) kupiłam również duet z Estee Lauder który składa się z mini kremu pod oczy i mini korektora. Nie była bym sobą gdybym ponownie nie skorzystała z promocji -30% i nie kupiła błyszczyku Chanel Rouge Allure który chodził za mną już od dobrych dwóch miesięcy. Błyszczyk jest rewelacyjny i na pewno dokupię jeszcze inny odcień. Sprawiłam sobie również pomadkę Giorgio Armani w odcieniu 501 i korektor Bobbi Brown Light Bisque (który jest niesamowity i przebił MAC Studio Finish Concealer)
I to by było na tyle. Jak widzicie zakupy są duże ale tak jak pisałam na początku dzięki douglasowi spełniłam prawie wszystkie kosmetyczne zachcianki. Znacie któryś z tych produktów? 
A co Wy ostatnio kupiłyście?

Mogą Ci się również spodobać