TOP 5 // grudzień

TOP 5 // grudzień
Mam nadzieję, że Święta mijają Wam spokojnie. Ja korzystając z odrobiny wolnego czasu postanowiłam napisać kilka słów o produktach które zachwyciły mnie w ostatnim czasie. W listopadzie nic mnie nie porwało więc post TOP 5 się nie pojawił. W grudniu natomiast odkryłam kilka naprawdę fajnych kosmetyków które na pewno zostaną za mną na dłużej.


LUSH Bubblegum peeling do ust – przywiozła mi go koleżanka i od tej pory jest obowiązkowym punktem w mojej pielęgnacji. Świetnie wygładza usta, sprawia, że wargi stają się miękkie i gładkie a pomadki, szczególnie te matowe wyglądają niesamowicie. Niestety nie jest on dostępny w Polsce i trzeba się postarać żeby go dostać.

CATRICE Beautyfying Lip Smoother – pisałam o nim >>TUTAJ<<. Jest tani, dobrze nawilża i nabłyszcza usta dodatkowo nadaje im delikatny kolor. Idealny produkt na zimę.

YVES ROCGER Sebo Vegetal serum minimalizujące widoczność porów – lekki żel który fajnie nawilża skórę jednocześnie ją matując. Faktycznie zmniejsza widoczność porów, sprawia, że skóra jest gładka i napięta. Podkład lepiej się rozprowadza i dłużej utrzymuje. Ostatnio w ogóle bardzo polubiłam produkty Yves Rocher i na pewno pojawią się dogłębniejsze recenzje każdego produktu z osobna:)

HIMALAYA scrub morelowy – już dawno słyszałam o tym produkcie same pozytywne opinie jednak dopiero pod koniec listopada dorwałam go w Hebe. Peeling a mocne i małe drobinki które dogłębnie i dokładnie zdzierają martwy naskórek. Skóra jest gładka a o suchych skórkach możemy zapomnieć. Niestety nie pachnie morelami a szkoda.

INGLOT AMC płynny brązer do twarzy i ciała – od przyjazdu z wakacji wszystkie podkłady są dla mnie za jasne (mimo iż prawie w ogóle się nie opaliłam) i muszę ratować się tym brązerem. Mieszam go z podkładem zazwyczaj w proporcji 1:1 i uzyskuję piękny nadal jasny ale jednak cieplejszy i ciemniejszy kolor, który idealnie stapia się z moją karnacją (szyją i dekoltem). Nie zapycha i nie zmienia właściwości podkładu. Pani w sklepie mówiła, ze można go używać również do nóg ale jakoś nie jestem do tego przekonana. Szkoda tylko, że nie ma mniejszej pojemności bo tą butlę będę zużywać lata.

I to by było na tyle. Powoli zbieram również kosmetyki do podsumowania roku 2014 które na pewno pojawi się w połowie stycznia.

Jestem ciekawa czy miałyście któryś z wyżej wymienionych produktów oraz jakie kosmetyki z Yves Rocher możecie mi polecić.

Mogą Ci się również spodobać

  • Serum z YR od jakiegoś czasu mnie kusi, ale na razie mam zapas kremów i serów do twarzy 🙁 Skuszę się na nie za parę miesięcy, o ile nie zapomnę 😛

    • Ja właśnie wszystko wykończyłam więc mogłam na nowo skompletować pielęgnację:)

  • Z Twoich produktów mam tylko ten peeling do ust i uważam, że jest świetny, chociaż już mi się kończy i następnym razem jak będę kupować to wezmę Popcorn:) Bo całkiem ładnie pachniał, jak go ostatnio wąchałam:) Lip Perfector tez mam, ale ten Clarinsowy, właściwie mam 3 kolory, bo tak je polubiłam:D
    A z Yves Rocher wstyd przyznać, ale nic nigdy nie miałam, chyba jedynie żel do mycia, także za bardzo Ci nic nie polecę…

    • uwielbiam popcorn więc myślę, że i ta wersja by mi się spodobała:) Ja ostatnio porównywałam Clarins i Catrice i muszę powiedzieć, że to Catrice skradł moje serce:)

  • nie miałam żadnego z nich, ale coś czuję, że z niektórymi bym sie polubiła 🙂

  • szkoda, że scrub z himalaya nie pachnie morelami, mimo to i tak go wypróbuję 🙂

  • Znam ten peeling 😉 To na prawdę fajny kosmetyk 😉

  • Wiesz, mam teraz otwarte to serum YR i jakoś nie za dobrze współpracuje u mnie z podkładem. poza tym faktycznie tak jak piszesz – matuje, wygładza. byłby super, gdyby nie problemy z połączeniem go z fluidami.

    • Może to zależy od cery i podkładu. Ja testowałam go z kilkoma i z każdym wyglądał rewelacyjnie. Szkoda,że masz taki problem:(

  • Są mniejsze pojemności tego bronzera z Inglota 🙂 jest 30 ml i 150 z tego co pamiętam. Jeżeli używasz go tylko do buzi to radzę te mniejsze ponieważ ma to termin tylko 6 lub 9 miesięcy (zapomniałam już) od otwarcia i ma tendencję do szybkiego psucia się.

    • Ja mam ten duży niestety… Jak pytałam sie w sklepie to pani powiedziała że są tylko takie dostępne no i wzięłam, szkoda nastepnym razem zdecyduje sie na 30 ml;)

    • Może mieli braki w zaopatrzeniu albo ja już nie na czasie bo od lipca tam już nie pracuję 😉

    • rozumiem, następnym razem się dokładniej dopytam:)

  • Zazdroszczę peelingu z lush, tyle się już o nim nasłuchałam i naczytałam że też muszę kogoś wyprosić żeby mi przywiózł go! ;D A to serum z YR muszę wypróbować, bo moje pory są ogromne i nic nie chce na nie pomóc. Może chociaż odrobinę je zmniejszy 🙂 Ale kiedyś miałam próbkę kremu z tej serii i coś średnio mi się podobał, no ale zastanowie się 🙂

    • Moje pory tez sa duże a to serum radzi sobie z nimi całkiem dobrze;) krem też mam i rownież jestem z niego zadowolona;) wiesz każda cera lubi co innego;)

  • Nie miałam niestety żadnego ;>

  • serum i scrub mnie skusiły 🙂

  • Ten scrub miałam a teraz kończę używać z Sorayi ten morelowy 🙂 chyba ponownie wrócę do niego.

  • Słyszałam już kiedyś o tym peelingu do ust, dużo osób go zachwala 😉

    • Jest rewelacyjny! Dzięki niemu nie mam problemu z suchymi skórkami:)

  • Miałam i lubiłam to serum z YR 🙂

  • Lush Bubblegum moje marzenie! 🙂

  • Zaczyna mnie kusić balsam Catrice, ma takie słodkie opakowanie 😀

  • Z peelingów do ust dostępnych u nas polecam pomarańczowy od P&R 🙂

    • jak ten mi się skończy to na pewno kupię P&R

  • Chętnie wypróbowałabym peeling do ust Lusha. Zauważyłam, że Inglot stawia na kosmetyki charakteryzujące się dużą pojemnością. Bronzer czy rozświetlacz w płynie trudno zużyć w ciągu 6 miesięcy, zwłaszcza gdy jest go kilkadziesiąt ml. Ostatnio musiałam wyrzucić rozświetlacz, chociaż zużyłam tylko 1/3 zawartości.

    • niestety z tym brązeram będzie podobnie, bo na pewno go nie zużyje w tym czasie:( Peeling jest rewelacyjny i szkoda, że nie jest dostępny w Polsce:(

  • Namówiłas mnie na scrub himalaya i na peeling lush 🙂

    • Cieszę się, produkty są naprawdę godne polecenia:)

  • Lusha kupiłam kiedyś z ciekawości w Londynie, i tak od tamtej pory jest stałym elementem mojej łazienkowej kosmetyczki 🙂 http://kasjaa.blogspot.com/

  • Mam chęć na błyszczyk z Catrice. Czytałam post o nim i mnie kusi. Sebo lubię:)

  • Peeling cukrowy z Lush mam i przyznam że chyba w końcu zaczynam się do niego pomału przyzwyczajać. Póki co to mój jedyny tego typu kosmetyk który w zimowych miesiącach radzi sobie ze suchymi skórkami. Błyszczyki z Catrice do złudzenia przypominają mi słynne Lip Natural Perfector z Clarins:)

    • Bo ten błyszczyk z Catrice jest identyczny jak produkt z Clarins:) Pisałam nawet o nich post porównawczy.

  • HIMALAYA scrub morelowy wydaje mi się ciekawy, mam też morelowy ale Soraya – jest świetny 🙂

    • Z Sorayi mam zamiar również wypróbować:)

  • Też mam błyszczyk z Catrice i robiłam jego porównanie z Clarinsem 🙂 Są naprawdę świetne 🙂

  • Jeszcze nie kupiłam błyszczyka Catrice, ale cały czas pamiętam. Muszę też dopisać do listy peeling. Aktualnie nie mam żadnego – ratuję się produktami w saszetkach, bo nie wiem, na co się zdecydować 🙂

  • Ja uzywam obecnie peelingu do ust z Pat & Rub i bardo ten gadżet polubiłam. Jak go kiedyś wykończę, chętnie sięgnę po tego Lushowego 🙂
    Z YR jakoś nigdy mi nie po drodze 😉

  • Żadnego z tych kosmetyków nie miałam okazji używać, ale najbardziej zaciekawiło mnie serum YR 🙂 Skoro jest lekkie, nawilża i matuje, to na pewno bym je polubiła 🙂

  • Odpowiednikiem tego peelingu do ust z lusha jest peeling z full mellow i można go zamówić : )

    • super! W takim razie jak ten mi się skończy to wypróbuj Full Mellow:)

  • Płynnego brązera muszę koniecznie spróbować <3

  • mam ochote na inglota ostatnio ale póki co poczekam i sie zastanowie co chce;) bo cienie i bronzer mam;)

    • Inglot w ostatnim czasie ogromnie poprawił jakość swoich kosmetyków, więc polecam 🙂

  • Błyszczyk Catrice obie lubimy, ale to już wiemy 😉

  • Zainteresował mnie ten brązer z Inglota. Nie wiedziałam, że mają go w ofercie.

  • Nie słyszałam o tym płynnym bronzerze z Inglota. Muszę o nim poczytać, bo serio – zaciekawił mnie.

    • jeśli masz jakieś za jasne podkłady to polecam, do przyciemniania sprawdza się idealnie:) Można go też nakładać jako bazę brązującą:)

  • Bronzer Inglota – tak, tak, tak! Jest cudny i daje efekt naprawdę fajnie opalonej skóry 🙂 Wszystkiego dobrego na rok 2015!

  • Una

    Nie znam żadnego z nich, choć kiedyś chciałam Bubblegum, ale nie było go w sklepie, gdy w końcu udało mi się taki odwiedzić.

  • Great products!!! I like your blog!!
    would you like to follow each other? let me know…I always follow back.
    Besos, desde España, Marcela

  • bardzo lubię ten peeling z himalaya 🙂