CLARINS Instant Light Natural Lip Perfector // CATRICE Beautifying Lip Smoother

CLARINS Instant Light Natural Lip Perfector // CATRICE Beautifying Lip Smoother
Dzisiaj zapraszam Was na pierwszy post z serii TAŃSZY ZAMIENNIK. Czasami spotykam się z produktami które są niemalże identyczne, zazwyczaj jednak różni je cena. Nie oszukujmy się, nie można cały czas wymyślać nowych kolorów czy kosmetyków i niekiedy drogeryjne firmy wzorują się na tych wysokopółkowych. Mnie osobiście to nie przeszkadza i jeśli formuła i jakość jest podobna to jak mówi powiedzenie: „jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać”. Dzisiaj chcę Wam przedstawić dwa błyszczyko-balsamy: CLARINS Instant Light Natural Lip Perfector oraz CATRICE Beautifying Lip Smoother.

CLARINS Instant Light Natural Lip Perfector 12 ml/69 zł

Soczysty błyszczyk z pigmentami rozświetlającymi 3D daje efekt pełnych, gładkich ust. Odżywia, naprawia i chroni usta podczas stosowania. Twój uśmiech jest piękniejszy i bardziej pociągający.

CATRICE Beautifying Lip Smoother 9 ml/15 zł

Upiększający wygładzający balsam do ust uzupełni każdy naturalny makijaż: subtelne pastelowe różowe i nude odcienie z błyszczącym wykończeniem zapewnią miękkie wykończenie i sprawią, że usta wyglądają na bardzo zadbane. Wygodny aplikator i praktyczna tubka sprawiają, że stosowanie tego produktu to prawdziwa przyjemność 

Produkty są do siebie bardzo podobne, można się pokusić o stwierdzenie, że są identyczne. Oba zapakowane są w poręczne tubki z zakończeniem gąbeczkowym, które jest niesamowicie miękkie i przyjemne. Produkt wydobywa się w małej ilości a aplikator precyzyjnie i równomiernie rozprowadza błyszczyk na ustach. 
Z założenia oba błyszczyki mają być delikatne, nawilżające i pielęgnujące i… takie właśnie są! Po nałożeniu nasze usta pięknie się błyszczą, są wygładzone i nawilżone. Nie ma nieprzyjemnego klejenia się warg do siebie. Balsam (bo tak można nazywać gen błyszczyk) można nakładać bez lusterka i nie ma obawy, że zrobimy to źle. 
Nie mogę również nie wspomnieć o pięknym karmelowym zapachu który występuje zarówno w produkcie Clarins jak i Catrice. 
Jeśli chodzi o trwałość to niestety jest oba marna, ale nie okłamujmy się błyszczyki zazwyczaj nie utrzymują się za długo na naszych ustach (no chyba, że te matowe ale wtedy to raczej jest pomadka w płynie albo tint:)

Po prawej Cartice w odcieniu 030 Cake Pop, po lewej Clarins w odcieniu 01 Rose Shimmer. Różnica koloru na ustach jest minimalna. Mnie osobiście bardziej podoba się Catrice, ponieważ odcień jest odrobinę ciemniejszy i bardziej napigmentowany, dzięki czemu ładnie przykrywa przebarwienia na dolnej wardze. Clarins jest jaśniejszy i bardziej mleczny. Na pewno będzie wyglądać ładniej na z natury jaśniejszych ustach.
Na koniec mały bonus. Kiedyś obiecałam Wam, że będę pokazywać pomadki/błyszczyki nie tylko na ustach ale i jak się komponują z resztą makijażu.  W tym tygodniu doszła do mnie lampa pierścieniowa i nareszcie jakość zdjęć (szczególnie tych na których prezentuje kolor produktu) jest o niebo lepsza. 
Mimo iż nie jestem wielką fanką delikatnych ust to złapałam się na tym, że coraz częściej nakładam błyszczyk Catrice. Zdecydowanie bardziej podoba mi się jego kolor i uważam, że ładnie pasuje do mojej karnacji. Jeśli teraz miała bym kupić tylko jeden produkt tego typu to bez zastanowienia się wybrała bym CATRICE Beautifying Lip Smoother bo jest tańszy, lepiej dostępny no i bardziej skradł moje serce:)
Co sądzicie o tego typu postach? Mam nadzieję, że Wam się spodobają bo mam jeszcze w zanadrzu kilka bardzo podobnych do siebie produktów:)

Mogą Ci się również spodobać