Obecna WISHlista

Obecna WISHlista
Bardzo lubię robić wishlisty bo dzięki nim jako tako ogarniam swoje zakupy. Z reguły zamieszczam na nich rzeczy na które muszę trochę dłużej pozbierać (zazwyczaj są to torebki) oraz takie które wiem, że na 100% niebawem u mnie zagoszczą. Dzisiaj postanowiłam odświeżyć styczniową chciejlistę z tego względu, że większość rzeczy udało mi się już kupić. 

Obecnie postawiłam na kosmetyki chociaż znalazły się też dwie torebki oraz Macbook Air który coraz bardziej jest mi potrzebny (niestety mój stary powoli zaczyna odmawiać posłuszeństwa i obawiam się, że pewnego pięknego dnia po prostu się nie włączy). Mam ochotę na kolejne flakoniki perfum, niestety jest to moje małe uzależnienie i miesiąc bez nowej buteleczki jest dla mnie „miesiącem straconym”. Na chwilę obecną podobają mi się trzy zapachy: 

Bobbi Brown Beach – Oszałamiająca kompozycja to miks piasku, jaśminu, mandarynki oraz morskiej bryzy. Przywołuje na myśl słoneczny sex-appeal oraz beztroskie dni na plaży.”
Chloe Roses – „Przedsmak lata zapewnia orzeźwiająca bergamotka, do której w zgodnym rytmie przyłącza się esencja damasceńskiej róży. Bicie serca Roses de Chloé zostało wzmocnione nowoczesnym rytmem, przepełnionym akordem magnolii. Białe piżmo i ambra pozostawia na skórze pachnący ślad, który symbolizuje wartości, charakterystyczne dla domu marki Chloé.”
Dior Miss Dior Blooming Bouquet „W Miss Dior Blooming Bouquet pojawia się akord peonii, róża, białe piżmo i sycylijska mandarynka.”
Z chęcią przygarnę również róż do policzków Dior Nude Rose za którym chodzę już chyba z 3 miesiące i za każdym razem jak go swatchuję to podoba mi się coraz bardzie. Pomadka w płynie Dior Addict Fluid Stick podoba mi się odkąd weszła do sprzedaży jednak jej cena powala i cały czas się waham, ale kto wie może kiedyś w końcu się na nią skuszę. Z produktów pielęgnacyjnych niesamowicie kusi mnie maseczka Glam Glow, ponieważ słyszałam już o niej tyle dobrego. Mam nadzieję, że będzie kiedyś w promocji .
Na koniec zostały dwie perełki czyli torebki które chodzą za mną odkąd pamiętam. Touse Rose S w kolorze beżowym będzie idealnym uzupełnieniem mojej garderoby i wiem, że może za kilka miesięcy nareszcie do mnie trafi. Louis Vuitton Neverfull MM to klasyk i wiem, że wielu osobom mógł się już opatrzeć, je jednak jestem nim zachwycona i jeśli mam być szczera to może być to jedyna duża torebka w mojej kolekcji. Jak na razie jest jeszcze w sferze marzeń i nie pozostaje mi nic innego jak wierzyć w to, że pewnego dnia będzie mi dane ją kupić:)
Tak prezentuje się moje wishlista na chwilę obecną, mam nadzieję, że stopniowo uda mi się ją zrealizować. A jakie rzeczy Wam obecnie chodzą po głowie?

Mogą Ci się również spodobać