Wyjazdowa kosmetyczka

Wyjazdowa kosmetyczka

Oficjalnie dzisiaj zaczynam majówkę! Wraz z chłopakiem jedziemy na kilka dni do Warszawy. Pewnie większość z Was zdziwi się po co na odpoczynek z jednego miasta jechać do drugiego, już wam odpowiadam. Warszawa to jedno z naszych ulubionych miejsc i jeśli mamy możliwość to właśnie tam się kierujemy. Mieszkając niedaleko gór znamy np. Zakopane na wylot i kolejny pobyt tam by nas po prostu znudził:) Niestety moja tegoroczna majówka nie będzie tylko odpoczynkiem, niestety życie studenta ma dwa gorące okresy i kolejny właśnie się zbliża wielkimi krokami…

W tamtym roku pokazywałam Wam co zabieram ze sobą na wakacje (post możecie zobaczyć TUTAJ). Patrząc z perspektywy czasu pukam się po głowie po co tyle tego brałam. Przez ten rok dużo się u mnie zmieniło. Stałam się chyba minimalistką i szczerze mówiąc dobrze mi z tym. Na kilku dniowe wyjazdy świetnie spisują się kosmetyki miniaturowe które zajmują bardzo mało miejsce, w końcu będę mogła przetestować produkty z Shiny Boxa.

Wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy zmieściły mi się do małej kosmetyczki. Jestem z siebie bardzo dumna, że udało mi się ograniczyć i że mój nałóg posiadania wszystkiego w dużej ilości powoli odchodzi w zapomnienie:)

Kosmetyczkę kupiła rok temu w TK Maxie, jestem z niej bardzo zadowolona. Jest pojemna, ma cudowny wzór i po roku użytkowania wygląda jak nowa:)

A taką zawartość w sobie kryję:

Pielęgnacja:
Głównie są to miniatury z Shiny Boxa i produkty z hotelu (czy wy też zawsze zabieracie z hotelu miniatury mydła, żelu i balsamu?:)
– Szampon i odżywka z L’OCCITANE nie mam pojęcia jak to jest seria, pojemność 75 ml.
– Balsam i żel por prysznic PRIJA miniatury hotelowe pojemność 41 ml.
– Woda micelarna i żel do mycia buzi z NUXE, dostałam kiedyś zestaw miniatur do zakupów. Oba produkty są świetne, wydajne i towarzyszą mi już w 4 podróży:)
– Pasta do zębów ELMEX, dostałam ją u dentysty
– Krem do twarzy PHENOME, jeden z zestawy 5 miniaturek które były dostępne w Shiny Boxie, również nie mam pojęcia z jakiej jest serii ponieważ nie ma nigdzie takiej informacji.

Kolorówka:
Starałam ograniczyć się do minimum, i chyba mi się udało:)
MAC puder prasowany Studio Careblend, świetny produkt do wykończenia makijażu, niestety mam go na wykończeniu.
– Podkład matujący GIVENCHY, miniaturka którą dostałam podczas akcji w Sephorze.
– Ulubiony róż MAC Well Dressed, uniwersalny kosmetyk który pasuje do każdego makijażu i subtelnie go podkreśla.
– Odlałam sobie również do słoiczka podkładu VICHY Dermablend, używam go tylko i wyłącznie jako korektor. Nigdy nie wiadomo czy coś nie wyskoczy:)
– Maskara CHANEL Inimitable Intense, miniatura którą dostałam jako gratis do zakupów. Jest świetne, zastanawiam się nad kupnem pełnego opakowania!
– Cień L’OREAL Color Infalible, piękny rozświetlający szampański kolor.
KOBO pomadka w delikatnym różowym kolorze

Niczego więcej mi nie potrzeba, na co dzień nie maluję się mocno, wolę raczej podkreślić naturalne piękno:)

A Wy macie jakieś plany na majówkę? Co zabieracie ze sobą na kilkudniowy pobyt?:)

Mogą Ci się również spodobać